Nadszedł czas pożegnań …. butów biegowych

Ten post został już przeczytany 74 razy

Loading

I tak, w dniu dzisiejszym po 445,29 kilometrach pożegnałem się z moimi butami Evadict Trail XT7. Pożegnanie nie było zaplanowane, chociaż można się było tego spodziewać, ponieważ ten sam model zakupiłem w roku 2021 i wytrzymał aż do lutego 2022 roku. Niestety w obu przypadkach problemem stały się pęknięcia na styku palce – stopa. I to w obydwu możliwych przypadkach. Pierwszym razem buty wytrzymały 335 kilometrów, teraz udał mi się wydłużyć czas użytkowania do 445 km. Być może spowodowane jest to zmianą technik biegania, ponieważ po wielu miesiącach prób i poprawy sposobu stawiania stopy, ląduję na śródstopiu, zamiast bezpośrednio na palcach.

Co mogę powiedzieć o tych butach. Jeśli chodzi o wygodę, pomimo moich prawie 100 kilogramów wagi bieganie w nich było czystą przyjemnością. W miarę lekkie, dobra przyczepność na płaskim. lub lekko pofałdowanym terenie. Większym problemem był zbieganie ze stromych pagórków, niestety przyczepność do podłoża, jeśli było ono kamieniste, lub pokryte lekką ściółką, nie gwarantowała mało przyjemnego kontaktu z “glebą”.

Teraz zmiana upodobań i zakup butów Hoka Speedgoat 5. Tym bardziej że już za tydzień, wybieram się na 116 kilometrową wycieczkę w Pieniny. Czy się sprawdzą, zobaczymy. 

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *